< Artykuły

48 Godzin Zaginieni: Poznaj detektywów

Selles Morris Det. Selles Morris dotarł do policji krętą drogą. Po studiach trzy lata służył w wojsku, potem pracował jako zawodowy tenisista, by w końcu wylądować w chicagowskiej policji. Z 14 lat ostatnie dziesięć spędził z wydziału ds. zaginionych. Uważa, że sztuki prowadzenia śledztwa nauczył się podczas zajęć z rachunku różniczkowego, architektury i filozofii. „Myślę analitycznie, zawsze szukam relacji między faktami. To jak w matematyce: trzeba rozwiązać pewne równania”. Morris jest żonaty i ma 3-letnią córkę. Wciąż znajduje czas na grę w tenisa w kilku ligach. Laura Skrip Jako dziewczynka det. Laura Skrip uwielbiała tajemnicze historie, zwłaszcza autorstwa Nancy Drew. Teraz od siedmiu lat pracuje w wydziale ds. zaginionych, który zajmuje się prawdziwymi tajemnicami i ratuje życie. „To wspaniała praca i wielkie wyzwanie. Czasem nie ma prawie żadnego punktu zaczepienia, a mimo to trzeba odnaleźć zaginioną osobę, zanim stanie się jej coś złego”. Mąż Skrip jest śledczym zajmującym się rozbojami. Laura pracuje w nocy, by za dnia być w domu i móc rano odwieźć do szkoły ich dwoje dzieci. Później może się oddać swej pasji: bieganiu. Pam Childs Det. Pam Childs została policjantką za sprawą filmów akcji z lat 70. „Kiedy byłam mała, namiętnie oglądałam filmy z Pam Grier i uważałam, że jest świetnym detektywem. To ona mnie zainspirowała, by się zająć tym, co dziś robię”. Robi to już od 20 lat; przed wydziałem ds. zaginionych pracowałą z młodzieżą. W wolnym czasie det. Childs rozpieszcza dwoje wnuków, psa i kota. Mike Cochran Det. Mike Cochran przyszedł do policji w Chicago 15 lat temu, po służbie w marines. Najpierw pracował w zespołach taktycznych, wykonując zadania specjalne. „Kiedy gdzieś wybuchła strzelanina, jechaliśmy, żeby opanować sytuację”.” Na detektywa awansował sześć lat temu; rok przepracował w wydziale zabójstw, skąd trafił do wydziału ds. zaginionych. „W sprawach zabójstw często przemoc nie ma żadnego związku z krewnymi ofiary, natomiast przy zaginięciach trzeba naprawdę dobrze poznać rodzinę”. Jose Diaz W swojej karierze det. Jose Diaz widział i robił już wszystko. W wieku 18 lat był żandarmem w marines stacjonujących w Azji Południowo-Wschodniej. 17 lat temu wstąpił do [olicji w Chicago, gdzie zwalczał gangi, pracował w wydziale spraw wewnętrznych oraz dziale przestępczości zorganizowanej. Od czterech lat zajmuje się zaginięciami. „Lubię składać z powrotem rodziny do kupy”. Podobnie jak jego partner det. Nari Isakson, Diaz jest fanatykiem sprawności fizycznej. Biega w supermaratonach, niekiedy z córką. Po zakończeniu zmiany często jeździ na rowerze ulicami miasta, aż do wczesnych godzin porannych. Ayanna Corbin W szkole średniej det. Ayanna Corbin spędziła rok w Waszyngtonie jako goniec w Kongresie. Do podjęcia w pracy w wydziale przypadkiem zainspirował ją jej ojciec, 25-letni weteran policji w Chicago. „Zapytał mnie, czy znam jakichś facetów, którzy chcieliby zostać policjantami, i wręczył mi plik podań. Uznałam, że właściwie czemu mieliby to być wyłącznie faceci, więc też wypełniłam formularz. Reszta to już historia”. Corbin jest w wydziale ds. zaginionych od 10 lat. Corbin jest też bardzo zajęta po służbie. Ma męża, nauczyciela w szkole publicznej w Chicago, oraz pięcioro dzieci. Charity Musial Przed przyjściem do policji w Chicago 25 lat temu det. Musial Charity była sierżantem rezerwy i uczyła się radiologii. Od kilkunastu lat szuka zaginionych osób i każda sprawa to dla niej nowe wyzwanie. „Można sobie wyobrazić tysiące możliwych scenariuszy i trzeba ustalić, który z nich jest prawdziwy”. Det. Musial jest zagorzałym kibicem sportowym i fanatykiem zespołu Blackhawks. Kilkakrotnie była amatorskim mistrzem USA gry w kręgle. Hector Crespo Det. Hector Crespo to 24-letni weteran policji. Wychował się w tej samej dzielnicy West Side, w której teraz bada przypadki zaginięć. Lubi wyzwania i satysfakcję, jaką mu daje każdy sukces, czyli oddanie rodzinie zaginionego krewnego. Kiedy się nie zajmuje wychowywaniem nastoletniej córki i sześcioletniego syna, dba o formę, podnosząc ciężary, grając w koszykówkę ze swoim partnerem Mario Gonzalezem i pracując jako ochotnik w organizacjach, które pomagają dzieciom”. Jim Corcoran Kiedy Jim Corcoran dorastał w hrabstwie Clare w Irlandii, miał wujka policjanta w Chicago. „Odwiedzał nas i bardzo mi imponował. Naprawdę uwielbiał być policjantem”. Corcoran wyemigrował do USA i poszedł w ślady wuja. Trzynaście lat temu dołączył do trzech kuzynów, którzy pracują w chicagowskiej policji. Corcoran najpierw patrolował ulice i walczył z gangami, aż awansował na detektywa. W wydziale ds. zaginionych pracuje od czterech lat. „Uważam, że naszą misją jest opiekować się małymi dziećmi i tymi, którzy sami nie potrafią się sobą zaopiekować”. Corcoran jest koneserem win i zapalonym, acz niezbyt dobrym golfistą. Joe Struck Det. Joe Struck pracuje w chicagowskiej policji od 20 lat. Przez 12 lat był w wydziale zabójstw, skąd trzy lata temu przeniósł się do wydzału ds. zaginionych. Lubi tę pracę, bo realnie może pomagać ofiarom przestępstw. Struck jest również nurkiem i ekspertem od broni ciężkiej, w każdej chwili gotowym na wezwanie antyterrorystów. Koledzy ciągle komentują jego styl jazdy, który on sam opisuje jako „szybko, ale bezpiecznie”. Mario Gonzalez Det. Mario Gonzalez wstąpił do policji 24 lata temu. W 1998 r. został detektywem i poznał swego partnera Hectora Crespo, z którym od czasu do czasu grywa w koszykówkę. Gonzalez ma też doświadczenie w prowadzeniu spraw nieletnich przestępców. Jest wielbicielem joggingu i lubi spędzać czas z rodziną. Nari Isakson Detektyw Nari Isakson pracuje w policji od 11 lat, z tym od trzech w wydziale ds. zaginionych. Policjantami są także jej ojciec, wujek, brat i szwagier. Isaakson nie umie sobie wyobrazić pracy będącej większym wyzwaniem. „Z kimś, kto zaginął, nie można porozmawiać, a jego życie jest w twoich rękach. Liczy się każda minuta”. Nari zdobyła rozgłos wśród kolegów z pracy z powodu dwugodzinnych morderczych treningów w siłowni. Oddaniem i walecznym duchem rekompensuje z nawiązką swą drobną posturę. Pat Riley Ojciec det. Pata Rileya był strażakiem, on jednak wybrał sobie inny zawód. „Mam siostrę, dwóch braci i wuja, którzy są policjantami”. Wcześniej Riley pracował m.in. na giełdzie towarowej w Chicago. W wydziale ds. zaginionych jest od 13 lat. Riley jest zapalonym narciarzem i obieżyświatem. Urlopy wykorzystuje na podróże po całym świecie. Odwiedził już ponad 20 krajów.