< Back to Files

Armin Meiwes: niemiecki kanibal

Crime Files

Więcej

Urodzony w niemieckiej miejscowości Kassla technik komputerowy Meiwes miał bardzo samotne dzieciństwo. Jego ojciec był człowiekiem oschłym i niezbyt interesował się synem. Kiedy ten miał osiem lat, małżeństwo rozpadło się. Ojciec porzucił rodzinę i nigdy więcej się z nią nie kontaktował. Później na procesie o morderstwo zeznał w sądzie, że Meiwes był grzecznym dzieckiem, ale miał obsesję na punkcie bajki o Jasiu i Małgosi, w szczególności jej fragmentu o tuczeniu Jasia, by go ugotować i zjeść.
Kiedy ojciec Meiwesa odszedł, rolę dominującego rodzica przejęła matka. Często karciła syna publicznie i wszędzie mu towarzyszyła. Meiwes rekompensował sobie brak ojca, wymyślając sobie brata imieniem Franky, poprzez którego artykułował swoje pierwsze kanibalistyczne myśli, ponieważ wyimaginowany brat zawsze go „słuchał” – w odróżnieniu od matki.
W wieku 12 lat Meiwes, samotny i nierozumiany jedynak, zaczął fantazjować o zjedzeniu swoich przyjaciół, by w ten sposób stali się jego częścią i zawsze z nim byli.
W 1999 roku matka Meiwesa zmarła, pozostawiając mu duży rodzinny dom w Roteburgu. Po raz pierwszy w życiu był zupełnie sam; nikt już nie stawiał mu żadnych wymagań, nikt go nie kontrolował. Podobno zbudował wówczas matce kapliczkę w domu, z plastikowym manekinem, którego co wieczór układał na poduszce.
Po śmierci matki zainteresował się też internetową pornografią, w szczególności przedstawiającą sceny tortur i zadawania bólu. Za pośrednictwem tych witryn trafił na fora, na których toczyły się rozmowy o kanibalizmie.