< Back to Files

Ian Brady

Crime Files

Więcej

Poznaj połowę najsłynniejszej brytyjskiej pary morderców:
„Brady, nieślubne dziecko kelnerki z Glasgow, która oddała go na wychowanie innej parze, od wczesnego dzieciństwa zdradzał klasyczne objawy psychopatii”.
Harold Schechter „The Serial Killer Files”
Ian Duncan Stewart urodził się w slumsach Glasgow 2 stycznia 1938 r. jako syn samotnej matki Peggy Stewart. Nigdy nie poznał tożsamości ojca – niektórzy sugerują, że był nim pewien dziennikarz. Peggy, która pracowała jako kelnerka i nie stać jej było na opiekunkę, musiała zostawiać Iana samego na długie godziny. Kiedy miał cztery miesiące, skapitulowała i w oknie sklepu z gazetami wywiesiła ogłoszenie, że odda dziecko do adopcji. Później dość regularnie odwiedzała syna w rodzinie zastępczej, aż do czasu, gdy stał się nastolatkiem.
Nigdy jednak nie zdradziła mu, że to ona jest jego matką.
OUTSIDER
Mimo wysiłków rodziców adopcyjnych mały Ian stronił od ludzi, był skryty i sprawiał kłopoty wychowawcze. Często zdarzały mu się napady złości, w wyniku których walił głową o podłogę. Choć był „wyjątkowo bystry, w szkole źle się uczył”. Nie potrafił się odnaleźć w gronie innych dzieci, a w sporcie uchodził za „ofermę”.
ROBAKI
W wieku dziewięciu lat podczas rodzinnej wycieczki na wrzosowiska nad Loch Lomond doznał transcendentalnego przeżycia. Oddalił się od śpiącej rodziny i przez godzinę stał samotnie na stromym zboczu, patrząc w bezkresną przestrzeń poniżej. To wówczas, pod wpływem tego pseudoreligijnego doznania, zaczęło się w nim krystalizować poczucie wyższości i przeświadczenie, że inni ludzie są wobec niego zaledwie „robakami”:
„Nie potrzebował cudzego boga. Tworzył własnego”.
Dr David Holmes, psycholog kryminalny
Wkrótce potem zagustował w okrucieństwie wobec zwierząt. Przejawiało się ono „kamienowaniem psów, odcinaniem głów królikom, pewnego razu spalił też żywcem kota". Jak później powiedział Myrze, miał zaledwie dziesięć lat, kiedy po raz pierwszy zabił kota. Zrzucił go z wieżowca.
Kiedy Ian miał 12 lat, Peggy zupełnie go porzuciła i zamieszkała w Manchesterze z mężem, irlandzkim robotnikiem Patrickiem Bradym.
NAZIZM I NIETZSCHE
W wieku 13 lat Ian po raz pierwszy stanął przed sądem, oskarżony o włamanie. Jako nastolatek zafascynował się tekstami Nietzschego i nazistowską ideologią.
„Fascynacja Brady'ego nazizmem realizuje się na kilku różnych poziomach. Przede wszystkim widzi w Hitlerze kogoś w rodzaju ojca dla mas, Brady zaś nie ma ojca. Trzeba też pamiętać, że Brady zawsze lubił szokować. Obnoszenie się z sympatią do nazizmu musi budzić szok w społeczeństwie, które [...] przeżyło wojnę. [...] Przyznawać się do popierania tych, z którymi dopiero co się walczyło, jest czymś niebywałym”.
Profesor David Wilson, kryminolog
Ian kontynuował też niezbyt udaną karierę drobnego przestępcy. W 1953 r., już po raz trzeci oskarżony o włamanie i rabunek, mógł otrzymać karę pozbawienia wolności. Sąd oddał jednak 16-letniego Iana pod opiekę biologicznej matce i ojczymowi Patrickowi Brady’emu w Manchesterze.
Próbując się dostosować do nowych okoliczności, Ian przybrał nazwisko ojczyma. Ten załatwił mu pracę portiera. Ale poczucie alienacji nie opuszczało Iana. Czytał sadystyczne książki markiza de Sade, pod wpływem których nabrał przekonania, że morderstwo to „konieczność, nigdy zbrodnia”. Zaczął pić, ale unikał piwa. Aby się wyróżnić, sięgnął po czerwone wino.
Wkrótce powrócił na drogę przestępstwa. Znów wpadł i w wieku zaledwie 17 lat trafił do więzienia Strangeways. Pobyt tam zahartował go. Tam też nauczył się prowadzenia ksiąg rachunkowych oraz tego, jak na własną rękę produkować alkohol. Szybko stał się alkoholikiem.
MILLWARDS MERCHANDISING I MYRA
Po wyjściu na wolność w listopadzie 1957 r. Ian stał się jeszcze większym odludkiem. Dorywczo imał się różnych prac fizycznych. W 1959 r. dzięki umiejętnościom nabytym w więzieniu znalazł posadę magazyniera w manchesterskiej firmie Millwards Merchandising.
W wolnym czasie fascynował się techniką. Kupił sprzęt do nagrywania i przegrywał na płyty winylowe przemówienia Hitlera. Zrobił sobie również ciemnię do wywoływania zdjęć.
W 1961 r. w pracy pojawiła się nowa sekretarka.
Nazywała się Myra Hindley.
Była o cztery lata młodsza i Brady z początku ledwo ją zauważał. Zanim okazał jej jakiekolwiek zainteresowanie, Myra flirtowała z nim przez rok. Być może dystansował się od niej, ponieważ przekonywało go to, że panuje nad sobą. Możliwe też, że biseksualny Brady w rzeczywistości był homoseksualistą i dziewczyna nie pociągała go.
W końcu Brady zaproponował jej wspólne wyjście. Podczas gdy inne pary chodziły do kina na pierwszy film z Jamesem Bondem, „Dr No”, Brady zabrał Hindley na „Proces norymberski”. Tak wyglądała ich pierwsza randka. Zachęcał dziewczynę do lektury dzieł Hitlera i de Sade’a. Pragnął z niej uczynić żeńską wersję samego siebie.
Ale zamiast skonsumować tę znajomość, Brady zaczął traktować Hindley z rezerwą i unikał jej w pracy. Później znów się do niej zbliżył. A potem po raz kolejny się od niej odsunął.
Szkolił ją i ćwiczył.
MROCZNE LUSTRO
Hindley była mu całkowicie uległa. Brady był jej pierwszym kochankiem. Ich pierwsze zbliżenie było brutalne i pełne przemocy. Kiedy pozbawiał ją dziewictwa, wielokrotnie ją gryzł.
Myra ubierała się i malowała tak, by go zadowolić. Kilkadziesiąt lat przed telefonami komórkowymi i internetem pozowała mu do pornograficznych zdjęć. Jej bezwarunkowa akceptacja zachęciła Brady’ego do jeszcze bardziej ekstremalnych zachowań. W końcu doszedł do wniosku, że oboje powinni doświadczyć „najwyższej rozkoszy". Będzie nią gwałt i mordowanie innych ludzi. Czytał Myrze na głos „The Carpet Baggers” Harolda Robinsa, a opisany tam z odrażającymi szczegółami gwałt na 15-latce, kazirodztwo i pedofilię określał jako „przygody”.
PRZYMUS
Brady, który wcześniej sam pastwił się nad zwierzętami, teraz obrał sobie za cel ludzi skazanych za okrucieństwo wobec zwierząt. Wraz z Myrą jeździł do nich i albo ich bił, albo rzucał im cegłą w okno. Pokazywał Myrze świat, w którym liczą się tylko ustanowione przez nich samych zasady.
Później podarował jej książkę pt. „Compulsion” (Przymus) – historię autentycznego porwania i zamordowania pewnego chłopca z Chicago przez dwóch przystojnych i zamożnych młodych mężczyzn, którzy sądzili, że dokonali przestępstwa doskonałego. Książka ta miała być argumentem przeciwko karze śmierci. Ianowi posłużyła za instruktaż, czego nie należy robić, by uniknąć złapania.
Mordercy uprowadzili chłopca blisko swojego miejsca zamieszkania, ciało ukryli w rowie melioracyjnym, gdzie w końcu je znaleziono, a kiedy spalili twarz ofiary, nie uczynili tego starannie, przez co udało się ją zidentyfikować.
MORDERSTWO DOSKONAŁE
Ian obmyślił plan morderstwa doskonałego: Myra miała w przebraniu porwać dziecko, które następnie zawiozą na wrzosowiska, zgwałcą, zamordują i tam pochowają. Oboje zaczęli się przygotowywać do tego. Brady odnalazł równie chorą bratnią duszę.
Szaleństwa, które ogarnęło oboje, nie zauważył nikt z ich sąsiadów.
Jeden z nich zapamiętał parę jako „bardzo cichych, zwyczajnych, normalnych ludzi”, z których bardziej powściągliwy był Brady. Wpływ, jaki Brady wywarł na Myrę, dostrzegli natomiast jej krewni i znajomi. Stawała się coraz bardziej opryskliwa i skryta.
W 1963 r. Brady przetestował jej ślepe posłuszeństwo, udając, że zamierza obrabować bank. Z zadowoleniem stwierdził, że Myra bez wahania robi wszystko, co jej polecił wykonać w ramach rzekomego planu napadu. Nabrał pewności, iż jego partnerka pomoże mu w realizacji wszelkich perwersyjnych pomysłów.