Polskie zabójczynie

Polskie Zabójczynie
< Artykuły

Kuchenne zbrodnie

 

Liczba zabójstw w Polsce jest jedną z niższych w Europie. Niepokoi jednak, że coraz częściej życie innym odbierają kobiety. Kto pada ich ofiarami? Jakie są motywy, narzędzia zbrodni i sceneria?

Za przeważającą liczbę zabójstw odpowiadają mężczyźni, zarówno w Polsce, jak i na świecie. Ze statystyk wynika jednak, że w ostatnich latach rośnie liczba kobiet skazanych za to przestępstwo. Od 1992 do 2012 roku Polki odpowiadały za co ósme zabójstwo i średnia ta nie zmieniała się na przestrzeni lat. Tymczasem w 2018 roku (pełnych danych za miniony rok jeszcze nie ma) kobieta była sprawcą co szóstego popełnionego w naszym kraju zabójstwa. Skąd taki wzrost? Częściowym wyjaśnieniem może być charakter tych zbrodni.

Miejsce: dom, narzędzie: nóż
Ofiarami kobiet są prawie zawsze osoby znane, najczęściej im bliskie. Ponad 1/3 Polek skazanych za zabójstwo była mężatkami. Partnerzy lub mężowie to najliczniejsza grupa ofiar, stanowiąca ponad 40% ogółu. Na drugim miejscu są dzieci. W sumie najbliższa rodzina to ponad 75% ofiar kobiet. W tej sytuacji nie dziwi, że do prawie 2/3 zabójstw dokonywanych przez kobiety dochodzi w domu. Z kolei najczęściej używanym narzędziem zbrodni jest nóż kuchenny. Stąd policjanci nieformalnie określają takie przestępstwa kuchennymi zbrodniami lub kuchennymi zabójstwami.

Kropla przelewająca czarę
Kolejne elementy budujące ten ponury obraz to fakt, że większość zabójstw przypada na godziny popołudniowe i wieczorne, a aż jedna trzecia na piątki i soboty. Część z takich zbrodni popełnianych przez kobiety jest efektem działania w obronie własnej lub dzieci. Stąd już tylko krok do potwierdzonego w statystykach wniosku: nim kobieta zabije, najczęściej doświadcza przemocy w rodzinie. Fizycznej lub psychicznej – taka sytuacja, trwająca nierzadko latami, kończy się tragicznym finałem. W 2018 roku w więzieniach przebywały 472 Polki skazane za zabójstwo. Większość z nich nie ukończyła 30 roku życia. Blisko 200 to dzieciobójczynie.

Oscarowe morderstwa
Oczywiście zdarzają się przypadki kobiet zabijających z premedytacją. Monika O., pierwsza Polka skazana na dożywocie za bestialski mord, zabiła, by zdobyć pieniądze na… studniówkę. W przyszłym roku będzie się mogła ubiegać się o przedterminowe zwolnienie. Medialnych przypadków wstrząsających opinią publiczną jest jednak w Polsce niewiele. Zupełnie inaczej niż w Stanach Zjednoczonych, skąd według różnych szacunków, wywodzi się aż ¾ wszystkich seryjnych morderczyń na świecie. Jedną z bardziej znanych jest Aileen Wournos, prostytutka, która przez 2 lata zabiła 7 swoich klientów. O jej losach opowiada film „Monster” z 2003 roku. Wcielająca się w Alieen Wournos Charlize Theron stworzyła przejmującą i niezapomnianą kreację, za którą dostała kilkanaście nagród z Oscarem i Złotym Globem na czele.

Czarna wdowa z siekierą
Historią pokazaną w „Monster” żyła swego czasu cała Ameryka, ale o wiele krwawszy był przypadek Belle Gunness. Na przełomie XIX i XX wieku zabiła ona w USA 28 mężczyzn. Zwabiała ich ogłoszeniami matrymonialnymi. Zamożna kobieta (stała się nią po zabiciu dla pieniędzy pierwszego męża) czekała na odwiedziny bogatych kandydatów, którzy w celu potwierdzenia swojej zamożności mieli przyjechać w zaloty z wkładem kilkuset dolarów. Belle Guness zabijała kolejnych kandydatów na męża we śnie, a ciała zakopywała na terenie posiadłości. Do czasu, gdy jeden z jej pracowników nie przerwał makabrycznego procederu podpalając w nocy dom z Belle i jej trójką dzieci… Siekiera używana przez Guness była bardzo niestandardowym narzędziem zbrodni, jak na morderstwa popełniane przez Amerykanki. Kobiety w USA, odbierając komuś życie, najczęściej sięgają po truciznę albo po broń palną. Z kolei typ morderczyń zabijających partnerów dla korzyści materialnych określa się jako „czarne wdowy”. Za Oceanem notuje się około 6 zabójstw na 100 000 mieszkańców. Taką niechlubną średnią notuje się też na Litwie i Łotwie, gdzie jest najwięcej zabójstw w całej Unii Europejskiej. W Polsce ten wskaźnik jest na szczęście blisko pięciokrotnie niższy.

 

STS

POLSKIE ZABÓJCZYNIE| nowy sezon