Z archiwum 997

< Artykuły

Tajemnica zabrana do grobu

Tajemnica zabrana do grobu
 

28-letnia Beata była w czwartym miesiącu ciąży – mieszkała z mężem w Poznaniu, tam prowadzili wspólnie agencję nieruchomości. Pewnego dnia Beata poszła na spotkanie z klientem i tego spotkania już nie wróciła. Wieczorem tego samego dnia mąż zgłosił zaginięcie żony. Prosił o pomoc również media. Policja dokładnie przeszukał okolice osiedla, sprawdziła także dom, w którym odnaleziono ślady krwi Beaty. Mąż twierdził, że w czasie ciąży miała częste krwotoki. Przesłuchani sąsiedzi twierdzili, że w domu dochodziło do kłótni między małżonkami. Policja podejrzewała męża, ale nie miała dowodów. Podczas jednego z „Magazynu kryminalnego 997” mąż zaginionej był w studiu – opowiadał o sprawie bez emocji. Ojciec zaginionej podejrzewał o morderstwo zięcia, jednak nie miał na to dowodów. Po trzech latach od zaginięcia Beaty jej mąż powiesił się w wynajętym mieszkaniu. Ciała Beaty do dziś nie odnaleziono.